zakon
Po lekturze pierwszego tomu, czyli Wzgardy, miałam jasne poczucie, że to seria, do której będę chciała wrócić. Dlatego sięgnięcie po Zakon było dla mnie naturalną kontynuacją i jednocześnie sprawdzeniem, czy drugi tom utrzyma poziom historii stworzonej przez Paulina Hendel. To, co od razu pozostaje spójne, to klimat. Nadal jest mrocznie, brutalnie i momentami bardzo niepokojąco. Autorka nie unika pokazywania najgorszych stron zarówno człowieka, jak i świata, który wykracza poza to, co racjonalne. Elementy nadprzyrodzone są tu naturalną częścią opowieści i dobrze współgrają z całą konstrukcją fabularną. Sama historia ponownie opiera się na intrydze, której trudno jednoznacznie przewidzieć. To jeden z największych atutów tej serii. Wątki rozwijają się w nieoczywisty sposób, a rozwiązania nie są podawane wprost. W Zakonie pojawiają się nowe elementy fabularne, ale jednocześnie rozwijane są te, które zostały zarysowane wcześniej. Dzięki temu czytelnik ma poczucie, że historia rzeczywiście ...


